| NAWIGATOR: Strona główna -> Emerytury z trzech filarów -> NIK o reformie emerytalnej -> Spis treści |
|
| Poprzednia strona | Następna strona | 3.2.2.3. Przewidywana wysokość przyszłej emerytury W opracowanym w trakcie przygotowań do wprowadzenia reformy systemu emerytalnego przez Pełnomocnika Rządu ds. Reformy Zabezpieczenia Społecznego w czerwcu 1997 r. opracowaniu "Bezpieczeństwo dzięki różnorodności" zawarto m.in. przewidywane szacunki dotyczące przyszłych stóp zastąpienia wynagrodzenia emeryturą (stopa zastąpienia porównuje wysokość emerytur z wysokością ostatnio otrzymywanych wynagrodzeń. Jest to najczęściej stosowana miara efektywności systemu ubezpieczeń emerytalnych). Kontrolującym nie przedstawiono w MPiPS innych bardziej aktualnych symulacji w tym zakresie. Według danych zawartych w tym opracowaniu, w podstawowym wariancie zakładającym rocznie 1,5 % wzrostu realnego płac i 2,5 % zwrotu z inwestycji, stopa zastąpienia wynagrodzenia emeryturą wynosiła 61,6 % po 20 latach pracy i 114,6 % po 30 latach pracy. Jednak symulacja ta zakładała przekazywanie do I filara składki wynoszącej 15 %, a do II filara 9 % wynagrodzenia oraz waloryzację kapitału w I filarze w pełnej wysokości realnego wzrostu płac. Przyjęte w praktyce rozwiązania stanowią, że do I filara i II filara przekazywane są składki wynoszące odpowiednio 12,22 % i 7,4 % wynagrodzenia. Ponadto kapitał w I filarze jest waloryzowany w wysokości 3 realnego wzrostu płac. Przyjmując te wielkości, według szacunków NIK, zastosowany w opisywanym opracowaniu sposób symulacji dałby stopę zastąpienia wynoszącą 48,1 % po 20 latach i 88,6 % po 30 latach pracy. Powyższe symulacje są bardzo uproszczone i nie obejmują szeregu istotnych elementów. W kapitałowym filarze reformy nie są uwzględnione m.in. opłat dla PTE i koszty wykupienia emerytury w zakładzie emerytalnym. Założenia reformy przewidują, że jedyną możliwą formą wykorzystania środków zgromadzonych w OFE będzie wykupienie dożywotniej emerytury w wyspecjalizowanej instytucji - zakładzie ubezpieczeń emerytalnych. Projekt ustawy o zakładach emerytalnych przewiduje stworzenie funduszy rezerwowych, które zwiększą finansowe bezpieczeństwo systemu, ale jednocześnie podniosą koszty działania zakładów emerytalnych. Ostatecznym gwarantem wypłaty emerytur ma być budżet państwa. Według uzasadnienia omawianego projektu ustawy, zbyt niskie określenie maksymalnego poziomu potrąceń, grozi tym, że nie będzie chętnych do prowadzenia działalności na rynku zakładów emerytalnych. W projekcie ustawy postanowiono m.in., że maksymalny poziom potrącenia pobieranego przez zakłady emerytalne za świadczone usługi będzie wynosił 7 % przekazywanych z OFE oszczędności emerytalnych. W uzasadnieniu tego projektu stwierdzono, że poziom ten musi być wyższy niż w krajach, gdzie rynek ubezpieczeń funkcjonuje od dawna, ponieważ utworzenie zakładów emerytalnych będzie wymagało w początkowym okresie poniesienia znacznych kosztów organizacyjnych, a słaby rozwój rynku nie sprzyja konkurencji i związanemu z tym ograniczeniu opłat. W USA zakłady ubezpieczeń życiowych pobierają w przypadku wypłacania renty dożywotniej przeciętnie około 7 % składki jednorazowej. Na brytyjskim, bardzo konkurencyjnym rynku ubezpieczeń, stawki opłat pobieranych przy podpisywaniu umów tego rodzaju są nieco niższe i wynoszą przeciętnie w granicach 4,5-5 %. Wynika z tego, że w przypadku wejścia w życie proponowanych rozwiązań dotyczących zakładów emerytalnych, koszt wypłaty emerytur będzie w Polsce zbliżony do przewidzianej w projekcie ustawy górnej granicy 7 % zgromadzonych w OFE oszczędności emerytalnych. W toku kontroli ustalono, że znacznie bardziej rozbudowaną symulację przeprowadziło UNFE w opracowaniu "Bezpieczeństwo dzięki zapobiegliwości" opublikowanym w kwietniu 2001 r. W symulacji tej uwzględniono m.in. opłatę od składki w OFE i prowizję dla zakładu emerytalnego (opłata ta może wynosić do 7 % kapitału zgromadzonego przez członka funduszu). Urząd Nadzoru oszacował stopę zastąpienia płacy emeryturą uzyskaną z dwóch filarów w zależności od zakładanej realnej stopy wzrostu płac (od 2,5 % do 3,5 % rocznie) oraz stopy zwrotu z aktywów OFE (od 4 % do 8 % rocznie). Według tych danych, pracujący przez 40 lat mężczyzna może liczyć na emeryturę wynoszącą od 44% do 69% jego ostatniej pensji, a stopa zastąpienia dla pracującej przez 35 lat kobiety mieści się w przedziale od 34 % do 44 %. Po odrzuceniu skrajnych wariantów mężczyzna może liczyć na stopę zastąpienia od 56 % do 60 %, a kobieta od 38 % do 39 %. Tymczasem przeciętna wysokość emerytury finansowanej z FUS, w relacji do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, wynosiła np. 67 % w 1997 r. i 65 % w 1998 r., łącznie dla mężczyzn i kobiet. Ponadto taką stopę zastąpienia osiągano dla krótszego, niż zakładany w przedstawionej symulacji UNFE, stażu pracy. Według danych ZUS za 1999 r., mężczyźni odchodzili na emeryturę po przepracowaniu 37 lat, a kobiety po przepracowaniu 33 lat. Gdyby przyjąć okres zatrudnienia przed przejściem na emeryturę, zgodny z danymi GUS za rok 1999, przy założeniu najkorzystniejszego wariantu wzrostu płac realnych o 3,5 % i zwrotu z inwestycji w OFE w wysokości 8 % rocznie, to wyliczona przewidywana stopa zastąpienia wyniosłaby 63,5 % dla mężczyzn i 37,2 % dla kobiet.
W ocenie NIK, wyniki dotychczasowego funkcjonowania zreformowanego systemu emerytalnego dają podstawę do stwierdzenia, że wskaźnik zastąpienia płacy emeryturą może być niższy od uzyskiwanego przy zasadach obliczania emerytury obowiązujących przed reformą, a także od przewidywanego w symulacjach poprzedzających reformę.
3.2.2.4. Rozwój pracowniczych programów emerytalnych
Przyjęcie w założeniach reformy zasady nie podwyższania obowiązkowych składek emerytalnych i wprowadzenie ich górnego limitu, jak to wskazano w poprzednim punkcie, może spowodować prawdopodobne obniżenie poziomu przyszłych emerytur. Aby umożliwić zwiększenie wysokości emerytury bez podwyższania obowiązkowych świadczeń, stworzono system dobrowolnych ubezpieczeń w pracowniczych programach emerytalnych (PPE) Zasady utworzenia i funkcjonowania PPE zostały określone w ustawie z dnia 22 sierpnia 1997 r. o pracowniczych programach emerytalnych (t.j. Dz. U. z 2001 Nr 60, poz. 623). Ich upowszechnienie stanowi istotny warunek utrzymania w przyszłości stopy zastąpienia pensji emeryturą na poziomie zbliżonym do uzyskiwanego przed reformą.
Z ustaleń kontroli wynika, że przygotowując założenia reformy zakładano masowe uczestnictwo w PPE. W symulacjach przedstawiających założenia reformy (opracowanie przygotowane w czerwcu 1997 r. przez Pełnomocnika Rządu do Spraw Reformy Zabezpieczenia Społecznego "Bezpieczeństwo dzięki różnorodności") przyjmowano, że docelowo w PPE będzie uczestniczyć 25 % ludności, a poziom ten zostanie osiągnięty w 2001 r. Natomiast w wyjaśnieniach złożonych w trakcie kontroli Pełnomocnik Rządu do Spraw Reformy Zabezpieczenia Społecznego przewidywał, że do 2010 r. około 25 % pracujących będzie uczestniczyć w PPE.
W rzeczywistości dotychczasowy rozwój tej formy ubezpieczeń jest bardzo ograniczony. W toku kontroli ustalono, że do początków marca 2001 r. UNFE zarejestrował tylko 37 PPE. Niewielkie zainteresowanie tworzeniem PPE ze strony pracodawców, może w przyszłości spowodować zwiększenie różnicy między pensjami pracowników, a wysokością emerytur, jakie uzyskają. Dotyczy to zwłaszcza osób osiągających dochody przekraczające 250 % średniej krajowej, ponieważ osoby te nie mają obowiązku odprowadzania składek emerytalnych od wynagrodzeń przekraczających tę kwotę.
W trakcie kontroli stwierdzono, że UNFE podejmował szereg działań mających na celu upowszechnienie wiedzy o PPE. Jednak zdecydowana większość tych inicjatyw była realizowana dopiero w 2000 r. W budżecie UNFE na 2000 r. zaplanowano na upowszechnianie PPE wydatki wynoszące 1,0 mln zł, co stanowiło 81 % wszystkich wydatków przeznaczonych na promocję wiedzy o reformie emerytalnej. W ocenie NIK, należy pozytywnie ocenić fakt przeprowadzenia przez UNFE akcji promowania PPE. Również pozytywnie należy ocenić przygotowanie w 2001 r. przez UNFE raportu "Bezpieczeństwo Dzięki Zapobiegliwości", w którym m.in. przeanalizowano przyczyny i skutki małego zainteresowania pracodawców i pracowników uczestnictwem w PPE.
Zdaniem NIK, małe zainteresowanie PPE wskazuje na to, że sama konstrukcja III filara reformy niedostatecznie zachęca do tworzenia PPE. We wprowadzonym w Polsce systemie, o zorganizowaniu w zakładzie PPE decydują pracodawcy. Jednocześnie składka podstawowa wnoszona do PPE stanowi koszt ponoszony przez pracodawcę, co zwiększa i tak wysokie koszty pracy. Ponadto system taki może być skuteczny na rynku pracy o małym bezrobociu, kiedy pracodawca musi się starać pozyskanie dobrych pracowników. Przy obecnej sytuacji na rynku pracy i kondycji ekonomicznej przedsiębiorstw, nie ma bodźców skłaniających pracodawców do ponoszenia dodatkowych obciążeń. Tym bardziej, że wpłaty na PPE pracodawca musi kontynuować nawet w wypadku pogorszenia sytuacji ekonomicznej zakładu. Na pracodawcę decydującego się na założenie PPE spada też szereg obowiązków organizacyjnych związanych z utworzeniem PPE.
Ponadto pracownicy mogą być bardziej zainteresowani podwyższeniem pensji, niż wpłatami na PPE. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że system zakłada natychmiastowe płacenie podatku dochodowego od składek, których zwrot otrzyma się dopiero za kilkadziesiąt lat. W praktyce potencjalnie mniejszej pensji może w takim wypadku towarzyszyć większy podatek dochodowy. Z tych powodów uczestnictwem w PPE mogą być zainteresowani jedynie pracownicy o wysokich dochodach i zaspokojonych podstawowych potrzebach. Tymczasem w Polsce zaspokojenie tych potrzeb (np. mieszkaniowych) jest realizowane w stosunkowo niskim stopniu, a poziom bezrobocia jest wysoki i może nadal rosnąć wraz z restrukturyzacją gospodarki. Dodatkowo zasady wpłacania składki podstawowej przez pracodawcę, w praktyce ograniczają możliwość uczestniczenia w systemie przez pracowników sfery budżetowej.
Zdaniem NIK, dla zapewnienia rozwoju dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnych, należy rozważyć wprowadzenie systemowych zmian w zasadach ich funkcjonowania. Rozwiązania takie mogłyby np. stworzyć możliwość zawierania dodatkowych indywidualnych ubezpieczeń w II filarze finansowane przez samych pracowników lub przez pracodawcę, który unikałby w ten sposób kłopotów z organizacją PPE. Ubezpieczenie takie mogłoby także objąć pracowników podmiotów, w których nie utworzono PPE, np. zatrudnionych w sferze budżetowej.
|
| NAWIGATOR: Strona główna -> Emerytury z trzech filarów -> NIK o reformie emerytalnej -> Spis treści |