NAWIGATOR:      Strona główna -> Doniesienia i nowości: Ubezpieczenia na życie

Powraca Winterthur

Karuzela logo na polskim rynku trwa. Tym razem Credit Suisse spasowało i zrezygnowało z utrzymywania tej marki. Zastapił ją z powrotem Winterthur z nieodłącznym bernardynem.

Kilka lat temu, wskutek zmian własnościowych w grupie Winterthur, firma zdecydowała się na zmianę nazwy wszystkich polskich spółek zależnych na Credit Suisse Life&Pensions. Łatwo wywnioskować, że nazwa nie bardzo się przyjęła, skoro po paru latach powraca bernardyn.

Polski rynek był polem testów dla różnych pomysłów marketingowych. Potężny amerykanski ubezpieczyciel Metropolitan Life połamał sobie zęby na pomyśle wstawienia do polskiego logotypu pieska Snoopy'ego. Snoopy to jedna z najwyrazistszych i najlepiej rozpoznawalnych postaci kreskówek w USA, pochodzi z kultowego w amerykańskim kręgu kulturowym komiksu Fistaszki (Peanuts). W Polsce jednak Fistaszki pojawiały się w minimalnych ilościach a ci, którzy je pamiętają, opierają swoją wiedzę na wydawanych jeszcze w czasach PRL-u szaro-burych broszurkach. W efekcie Polacy niechętnie oddawali swoje pieniądze pod opiekę pieska z komiksu. Na ile był to efekt złego wyboru marketingowego a na ile brak wyrazistości oferty? MetLife nie zaproponowało polskim klientom niczego szczególnego poza z lekka snobistyczną przyjemnością bycia klientam amerykańskiego giganta. No ale jak tu się pochwalić w klubie Komisariat polisą ze Snoopym, skoro nikt go nie zna?
Same polisy były praktycznie takie same jak produkty konkurencyjne. Dobry marketing umie sprzedać każdy produkt (patrz: niedawny szał na paskudne pieski Furby). O ile jest dobry. W 2002 roku MetLife spasowało i sprzedało firmę Towarzystwu Ubezpieczeń Wzajemnych SKOK. Aktualnie Metropolitan Life w swoim nowym wcieleniu (po przejęciu CitiInsurance) zajął się spokojniejszą i mniej ciekawą medialnie działalnością: skupia się na bancassurance, wchodząc powoli w paradę niszowemu TU Europa. CitiInsurance zarabia na "pakietach bezpieczeństwa", które obowiązkowo wykupują posiadacze kart kredytowych CitiBanku, być może jednak rozszerzy listę współpracujących banków.

Ranking banków dla firm

Credit Suisse postanowiło oprzeć zabiegi marketingowe o dostojność Szwajcarii w kwestiach finansowych. Problem w tym, że szefowie od marketingu zapomnieli o dwóch rzeczach. Po pierwsze 80% Polaków nie zna angielskiego i nie ma pojęcia o co chodzi w zbitce "Life&Pensions". Po drugie równie duża liczba Polaków nie ma pojęcia, że "Suisse" to nazwa kraju... A przecież było się od kogo uczyć. Na micie szwajcarskim poległo już Vienna Life, któremu udało się popełnić od razu dwa błędy, oferując - jak MetLife - produkty identyczne z konkurencyjnymi.

Winterthur nie miał może rewelacyjnych wyników (co jest o tyle trudne do sprawdzenia, że firma niechętnie publikowała wyniki finansowe), ale skojarzenia budził bardzo dobre. Miły i ładny bernardyn ma szanse poprawić pozycję grupy w segmencie najpopularniejszym - czyli otwartych funduszy emerytalnych. Wydaje się bowiem, że nadzieje na szybkie zwiększenie odsetka Polaków ubezpieczonych na życie są płonne - ale do OFE każdy młody, pracujący Polak należeć musi. Bernardyn dostał też w prezencie - na dobry początek - klientów PTE DOM.
A my, szczerze mówiąc, zawsze bardzo lubiliśmy bernardyna i było nam trochę żal jego braku. Trzymamy kciuki.

(10.01.2006)


 NAWIGATOR:      Strona główna -> Doniesienia i nowości: Ubezpieczenia na życie