NAWIGATOR:      Strona główna -> Doniesienia i nowości: ZUS, rząd, prawodawstwo
 

Duży wzrost składek na ZUS

W ferworze zachwytów nad rosnącą średnią płacą wielu biznesmenów zapomniało o łyżce dziegciu. Owszem, płacą swoim pracownikom więcej, ale tym samym podnoszą również własne obciążenia ZUS-owskie.

Tak gwałtownego wzrostu składek na ZUS (z miesiąca na miesiąc) nie notowaliśmy już od dawna. Popularnie uważa się, że składka na ZUS wynosi około "siedmiuset" a ulgowa "dwie i pół setki". Niestety od marca 2007 r. kwoty te są znacznie wyższe. Klasyczny przedsiębiorca zapłaci przez najbliższe 3 miesiące ponad 817 zł, zaś "ulgowy" - prawie 300.

Wzrost składek na ZUS jest na tyle duży, że nie bardzo jest sens cieszyć się z zapowiadanej obniżki składki rentowej. Nie po raz pierwszy minister finansów chce oddać to, co wcześniej ze znacznym naddatkiem zabrał. Nawet obniżenie procentów niewiele pomoże - prawdopodobnie już w przysżłym roku składka na ZUS przekroczy psychologiczną granicę tysiąca złotych - kwotę dla wielu drobnych firm z mniejszych miejscowości porażającą. Łącznie na przestrzeni czterech lat składka na ZUS wzrosła o prawie 30% przy inflacji ledwie przekraczającej 10%. Jeżeli przyjmiemy, że minimalną składkę ZUS-owską płaci ok. 2 mln osób, do worka bez dna trafi o 120 mln zł więcej niż w marcu - i tak już będzie co miesiąc.

Składka ZUS

Niewątpliwie największy szok dotknie już w drugim półroczu osoby korzystające z tzw. ulgowej składki na ZUS (wyliczanej na podstawie wynagrodzenia minimalnego a nie średniego). Przejście z niecałych 300 zł do trzykrotnie wyższej kwoty może spowodować zamknięcie wielu tego typu firm. Ulgowe składki ZUS znamy bowiem już od września 2005 roku i pierwsze sito prawdziwego przygniecenia składką nastąpi za niecałe pół roku. Oczywiście ulgowa składka nie może trwać wiecznie, gdyż jest po prostu swego rodzaju nieuczciwą konkurencją. Osoby, które z niej korzystają powinny poświęcić trochę czasu na dokładne wyliczenie, czy ich firmy będą w stanie ponieść to obciążenie - aby później nie zamykać ich w panice.

Pierwsze przechodzenie firm ze stawek ulgowych na normalne będzie jednocześnie testem całego pomysłu zmniejszonego ZUS-u dla początkujących. Może się okazać, że da się w Polsce zarobić i utrzymać przy niskim obciążeniu fiskalnym, ale gdy żarłoczne państwo zabierze się za utaczanie krwi, pomysły na małe biznesy mogą okazać się za słabe. Jeżeli efektywnie znakomita większość start-upów przegra w zderzeniu z 800-złotowym ZUS-em, będziemy mieli realny dowód, że po prostu płaci się tu za dużo.

W Wielkiej Brytanii składka na ZUS nadal wynosi około 15 zł tygodniowo, czyli mniej więcej 60 zł miesięcznie. Do założenia firmy potrzebne jest złożenie dwóch prostych formularzy a wyśniony przez imigrantów NIN otrzymuje się od ręki.

(30.03.2007)


 NAWIGATOR:      Strona główna -> Doniesienia i nowości: ZUS, rząd, prawodawstwo