NAWIGATOR:      Strona główna -> Doniesienia i nowości: ZUS, rząd, prawodawstwo

Polowanie na dłużników

Narodowy Fundusz Zdrowia wpadł na nowy pomysł zdyscyplinowania przedsiębiorców, którzy nie opłacają składek ZUS-owskich. Dzięki coraz lepiej działającemu systemowi informatycznemu ZUS-u zamierza identyfikować firmy, które nie płacą składki zdrowotnej i pozywać je o pokrycie kosztów leczenia pracowników.

Chociaż nie lubimy ani NFZ-u ani ZUS-u pomysł naprawdę nam się spodobał. Składka na ubezpieczenie zdrowotne jest traktowana przez wielu przedsiębiorców tak jak pozostała część składek na ZUS - jako ukryty parapodatek. Podatków nikt nie lubi, szczególnie takich, które w pięć lat wzrastają dwukrotnie. Ale pieniądze "zdrowotne" są w większości odliczane od podatku dochodowego, nie płacenie ich narusza podwójnie zarówno prawo jak i normy moralne.

W zamian za - przyznajmy, zdecydowanie za wysoką - składkę zdrowotną osoba ubezpieczona może liczyć na lepszą lub gorszą, ale jednak darmową opiekę medyczną. Prywatne ubezpieczenia zdrowotne bardzo rzadko spełniają w stu procentach swoją rolę. W przypadku poważnych operacji pozostają nam i tak tylko państwowe szpitale. Ktoś za te operacje płacić musi - składka zdrowotna jest formą ubezpieczenia od choroby.

Ranking banków dla firm

Teraz NFZ zamierza na poważnie zabrać się za pracodawców, którzy nie opłacają składki zdrowotnej. Jeżeli pracownik takiej firmy zachoruje, wówczas wszystkie koszty leczenia poniesie tenże pracodawca. W przypadku leczenia onkologicznego faktury mogą wynieść nawet dziesiątki tysięcy złotych. NFZ zamierza zdecydowanie wykorzystać zasady narzucone prawem - jeżeli pracownik zachoruje, pracodawcy nie uratuje wsteczne opłacenie składek zdrowotnych - nawet z odsetkami za opóźnienie. Jak polisa ubezpieczeniowa to polisa - taka sama zasada obowiązuje w ubezpieczeniach majątkowych, osobowych i życiowych. Nie opłaciłeś składki przed szkodą, to nie dostaniesz odszkodowania. W przypadku leczenia "szkodą" będzie choroba i operacja.

Oczywiście może się zdarzyć, że pracodawca na chwilę straci płynność finansową i po prostu nie będzie w stanie zapłacić składek. Jeżeli opóźnienie nie przekroczy 30 dni, nic mu nie grozi. Taką poduszkę ratunkową - obok odszkodowaniowego bata - przewiduje ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.

Ranking banków dla firm

Jaki będzie efekt takich działań NFZ? To zależy od tego, ile błędnych żądań zostanie skierowanych. Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, że przedsiębiorca oskarżany (przez pomyłkę) o oszustwo zdenerwuje się, wynajmie najlepszą kancelarię prawną a potem pozwie NFZ o zwrot kosztów procesu sądowego. Po kilku takich nauczkach regionalne oddziały NFZ nie będą już tak chętnie pozywać przedsiębiorców. Mimo to jeżeli rzeczywiście system informatyczny ZUS da sobie radę z wyprodukowaniem niezbędnych danych wynikowych, NFZ odetchnie finansowo. Może się wkrótce okazać, że przedsiębiorstwa stale nie płacące składek na ZUS nagle zaczną opłacać choć jedną z ich części składowych. Rzucilibyśmy okiem na huty i kopalnie, gdybyśmy mieli coś sugerować.

Skutkiem kilku pokazowych akcji NFZ-u będzie z całą pewnością wzrost wpływających na konta funduszu przelewów. Nie będzie to jednak duży kwotowo zysk. Najprawdopodobniej nie przekroczy kilku procent rocznego budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia - i to raczej jednego-dwóch a nie 8-9.

Szkoda tylko, że zdrowego pracownika cała ta sprawa ani nie ziębi ani nie grzeje. Gdybyż urzędy państwowe zabrały się na poważnie za oszustów, którzy z pełną świadomością nie opłacają także składek emerytalnych, trafiających częściowo na konta OFE! Na to jednak nie ma co liczyć. Państwo socjalne ma zwyczaj sięgać tylko po to, co może łatwo dostać. Trudzić się nie lubi i nie zamierza.

(05.07.2005)


 NAWIGATOR:      Strona główna -> Doniesienia i nowości: ZUS, rząd, prawodawstwo