NAWIGATOR:      Strona główna -> Doniesienia i nowości: Fundusze emerytalne

Przyszłe zyski OFE

PTE ING Nationale-Nederlanden nie chce pogodzić się z ograniczeniem przychodów z tytułu opłaty za zarządzanie aktywami. Mimo, iż limit jest znacznie większy od pobieranych obecnie kwot, towarzystwo już dba o przyszłe zyski.

Cofnijmy się w czasie. Jest maj 1999 roku, wchodzi w życie wielka reforma polskiego systemu emerytalnego. Stajemy się europejskim liderem w reformach systemu ubezpieczeń społecznych, który wymyślił jeszcze Otto Bismarck dla swojej II Rzeszy Niemieckiej.

      Ludzie potrzebowali sanatoriów. Otto Bismarck potrzebował na nie pieniędzy. Wymyślił zatem, że każdy pracujący człowiek będzie wpłacał jakąś kwotę po to, aby po osiągnięciu wieku emerytalnego otrzymywać od państwa pieniądze na spokojną starość. Pieniądze te miały pochodzić z wpłat młodszych obywateli II Rzeszy. W ciężkich bólach Bismarckowi udało się w 1889 r. przepchnąć w parlamencie ustawę wprowadzającą tzw. rentę starości. W ten sposób narodził się tzw. system rapartycyjny, który funkcjonuje w Europie do dziś.
      Wypłaty rent starości miały gwarancję państwa a z pieniędzy ze składek finansowano m.in. budowę sanatoriów. System był perfekcyjnym przykładem na to, jak zapewnić państwu duże zyski przez dziesiątki lat (budżet nie musiał ponosić kosztów opieki medycznej).
      Ale był tutaj dodatkowy haczyk. Otóż w XIX wieku tylko ok. 5% ludności dożywało siedemdziesiątki, pozostali umierali znacznie wcześniej. Czas pobierania emerytur wynosił zatem góra 10 lat (wliczając w to tzw. rentę starości po zmarłym mężu, do których miała prawo żona). Niestety nauka postawiła te sprawy na głowie - ludzie zaczęli żyć znacznie dłużej i nagle obok rzeszy wpłacających pojawiła się rzesza odbierających świadczenia. To dlatego system, który tak naprawdę prawie w ogóle wypłat nie przewidywał, zaczął się walić w całej Europie.
      Ale to dopiero ponad sto lat później.
Wielkie instytucje finansowe zebrały siły i przygotowały frontalny atak na Polaków. Reklamowy oczywiście. Korzystając z faktu zerowego zaufania do państwowego ZUS-u, który jest (słusznie zresztą) uważany za wrogą wszystkim i wszystkiemu czarną dziurę, miliony Polaków tłumnie rzuciły się ratować swoje pieniądze. Lepiej uratować choć 7,5% niż nic - uważali. Rząd Jerzego Buzka przewidywał, że do II filara ubezpieczeń społecznych przystąpi ok. 3-4 mln Polaków. Frontalnym votum nieufności była ośmiomilionowa rzesza ludzi, którzy próbowali uratować składki w prywatnych firmach. Nie do końca im się udało: zaskoczony ZUS po prostu składek nie przekazywał i już...

Ranking banków dla firm

Fundusze rozpoczęły kampanie reklamowe podpierając się znanymi twarzami, jeszcze bardziej znanymi reżyserami reklamówek (pamiętamy perełkę Agnieszki Holland!), obrazkami afrykańskich plaż itp. Zadziałało. Nagle jednak zaczęła się seria rankingów OFE - według kapitałów, realnej alokacji itp. Wtedy też zaczęła się historia dzisiejszego e-insurance. Niektóre fundusze postanowiły wyróżnić się na rynku. Chodziło szczególnie o te, które w jakiś sposób musiały zdjąć z siebie etykietkę najdroższych. Redakcje zalały teksty PR-owców: opłata od składek ma w dłuższym terminie małe znaczenie! Ważniejsze są opłaty od aktywów! U nas wprowadziliśmy ograniczenie, które pozwoli zarobić naszym klientom znacznie więcej!

Minęło 5 lat. Huraganowe kampanie reklamowe wygasły, o Bogdanie co mówi "Bankowy" pamiętają już tylko historycy polskiego rynku reklamowego. PTE dochodzą do wniosku, że może już wystarczy tej dobroci i trzeba by zadbać o swoje zyski. I stało się. Cztery fundusze emerytalne postanowiły zwiększyć limity opłat za zarządzanie, które umieściły w swoich statutach.

      O jakich pieniądzach mówimy?
    • Miesięczny limit OFE Generali (936 tys. zł) został osiągnięty już dawno temu. Gdyby limitu nie było, PTE pobierałoby z tytułu opłaty za zarządzanie 1,51 mln zł miesięcznie. PTE traci (a klienci zyskują) z każdym miesiącem ponad 570 tys. zł.
    • Miesięczny limit OFE AIG wynosi 2,5 mln zł. Gdyby limitu nie było, PTE AIG dostawałoby z rachunków klientów 3,609 mln zł. Różnica wynosi zatem sporo ponad milion złotych miesięcznie i szybko rośnie.
    • Miesięczny limit w OFE Nordea (dawniej Sampo) wynosi 5 mln zł. Obecnie PTE otrzymuje znacznie mniej - tylko ok. 1,61 mln zł miesięcznie.
    • Miesięczny limit OFE ING Nationale-Nederlanden wynosi 10 mln zł. Obecnie PTE pobiera 4,59 mln zł miesięcznie.
Fundusze otrzymały seryjnie odmowy od KNUiFE. Podwyższenie opłat za zarządzanie w żaden sposób nie da się umotywować dobrem klientów, którzy te opłaty ponoszą - uznała Komisja. PTE odpuściły - poza ING Nationale-Nederlanden. ING otrzymało drugą już negatywną decyzję w tej sprawie w marcu 2006 r. Zdecydowało się wykorzystać do końca drogę odwoławczą i złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - nadal utrzymuje, że podwyżka limitu opłaty dobrze służy interesom klientów.

Ranking banków dla firm

Czyżby była to awantura o drobiazg? Zanim ING osiągnie wartość aktywów uprawniającą do opłat sięgających limitu, będzie już mniej więcej rok 2009. Tymczasem limity opłat za zarządzanie będą miały ważność do końca 2010 roku. Co będzie potem - nie wiadomo, bo o polskim prawie można powiedzieć wszystko ale nie to, że da się na jego podstawie cokolwiek planować na dziesięć lat wprzód.

Limity mocno bolą PTE Generali i AIG. Logicznie rzecz biorąc to one powinny walczyć do upadłego. Być może jednak postanowiły uniknąć zarzutu pazerności (zgadnij, drogi Czytelniku, jak zatytułowalibyśmy ten tekst, gdyby to one kontynuowały walkę o zmianę limitów?) i odpuścić na razie. Być może ING postanowiło powojować dla idei lub... z uprzejmości wobec konkurentów. Ostatnio wzajemna uprzejmość PTE stała się wysoko cenionym towarem.

PTE ING Nationale-Nederlanden walczy zatem o wirtualne pieniądze, ale w tle tej walki stoją ci, którym na wygranej konkurenta zależy znacznie bardziej. Wyrok WSA w sprawie skargi na decyzję KNUiFE będzie miał duże znaczenie dla zakulisowych postaci rynku emerytalnego - akcjonariuszy towarzystw. Jeżeli sąd uzna racje PTE ING, wnioski AIG i Generali szybko powrócą do biura Komisji. A ta nie zaryzykuje ponownych odmów. Tej konkretnej sytuacji nie zmieni utworzenie (lub nie) PiS-owego molocha nadzorczego.

(22.05.2006)


 NAWIGATOR:      Strona główna -> Doniesienia i nowości: Fundusze emerytalne